Zastanawiam się jak często słyszysz żyj pełnią życia, wyznaczaj cele, działaj, motywuj się, osiągaj, spełniaj się, realizuj i jeszcze inne słowa które nakłaniają Cie do działania. Mówią Ci to ludzie dookoła być może przede wszystkim sam sobie, sama sobie to mówisz, jak to robić aby osiągnąć więcej, szybciej, jak motywować, jak działać i te wszystkie słowa, wszystkie sformułowania kojarzą się z aktywnością z działaniem, dynamicznością mówisz sobie działaj rób szybciej  i niekiedy robi się tak że zaczynasz używać trochę tych sformułowań w niewłaściwym znaczeniu, w niewłaściwym sensie wtedy Twoje życie zaczyna przypominać wyścig szczurów do wszystkiego masz dość szybciej coś zrobić lepiej, gdzieś być już bo inni już tam są taka gonitwa, każdy dzień zaczyna przypominać gonitwę dążenie do celu. Czy nie jest tak że wtedy zaczynasz zapominać o sobie? Wszyscy działają to ja też. Wszyscy wyznaczają, osiągają cele to ja też powinienem i w obecnym świecie wszystko robi się szybciej, nawet urządzenia działają szybciej niż kiedyś, coraz szybciej z każdym nowym pomysłem, każdym nowym pomysłem wszytko działa szybciej, te funkcje mają działać szybciej mają nakręcać Cię do działania i paradoksalnie ma to zaoszczędzić Twój czas, tylko czy mając tak mnóstwo różnych urządzeń które zagarniają Twój czas na pozornie szybsze czynności czy rzeczywiście tego czasu masz więcej. Czy po prostu rozdzielasz ten czas na poszczególne szybsze czynności? Czy jeżeli rzeczywiście masz wolny czas to zastanawiasz się jak go wykorzystać pewnie wykorzystujesz go właśnie na urządzenia które tylko szybciej przeskakują obrazy, wyskakują obrazy, bo wszytko chce zwrócić Twoją uwagę, zagarnąć ten czas, ten ułamek Twojej uwagi dla siebie i sami też tak trochę nakręcasz swój zegar, podkręcasz mu prędkość żeby działał szybciej bo zastanów się jakie masz podejście do tygodnia pracy. Czy w niedziele już myślisz w poniedziałek już do pracy ale byle do piątku wytrwać, że cały ten tydzień wytrwać i byle do piątku, jak już minie wtorek to pojawia się ulga że za chwile środa no a potem piątek, piąteczek, piątunio. Tylko co tak naprawdę ma to na celu takie podejście no chyba że w weekend rzeczywiście odpoczywasz, regenerujesz swoje siły to jak najbardziej rozumiem. Takie oczekiwanie na ten, na ten piątek, na ten czas spędzony dla siebie, z rodziną ale czy nie jest tak że częściej ten weekend, upragniony weekend wygląda jak gonitwa, jeżeli właśnie ten czas, ten tydzień gonitwy zamieniasz na domową bieżączkę to coś jest nie tak.

 

Bądź tu i teraz

Dziś będę Cię zachęcać do odnajdywania małych chwil, chwil wytchnienia, chwil tylko dla Ciebie, na bycie tu i teraz to ma ogromne znaczenie bo jeżeli nauczysz się być tu i teraz to nauczysz się znajdować czas na wszystkie inne rzeczy. Do wszystkiego innego nauczysz się podchodzić spokojnie a wbrew pozorom zrobisz więcej bo skoncentrujesz się na tym co jest ważne co jest istotne i co jest istotne tak naprawdę dla Ciebie dla Twojego rozwoju. Sama wiem że czasem nie da się uniknąć takiej gonitwy mi też się nie udaje ale dzięki skupieniu się na sobie, na szukaniu takich sposobów na koncentracje na bycie tu i teraz to mnie nie męczy ta gonitwa i sama jej dodatkowo nie podkręcam w nadziei i w oczekiwaniu na upragniony piątek chociaż czekam czasami na ten piątek bo wiem że spędzę go w jakiś wyjątkowy, szczególny sposób to oczywiście też czekam z utęsknieniem na  ten piątek albo na urlop to jest to samo wyczekiwanie, wytęsknienie tego czasu dla siebie, ale w innych sytuacjach gdy powiedzmy jest ten normalny tydzień pracy dzięki pewnym sposobom które jakiś czas temu poznałam umiem do tego troszeczkę inaczej podejść bo w Twojej pracy zapewne też nie da się uniknąć terminów w których jesteś do czegoś zobowiązany nie da się unikać pewnych zobowiązań ale może da się w tym wszystkim znaleźć pewną równowagę uspokoić się wewnętrznie bo zobacz teraz jak to życie w porównaniu do tego co było jeszcze 30, 50 lat temu nabrało tempa, nie wiem kiedy się urodziłeś, w jakich czasach czy już w tych czasach gonitwy, tych czasach nowoczesności czy tak jak ja w takim czasie, przełomie kiedy było w miarę spokojnie nie było tyle na tyle rozwinięta technologia, dopiero to się wszytko zaczynało więc ja mam takie spojrzenie jak to wszytko przyśpieszyło, jak życie tak naprawdę nabrało tempa tylko nie jestem do końca pewna czy w takim pozytywnym sensie, ale kiedy urodziłeś się w tych czasach kiedy dla Ciebie to jest normą ten rozwój technologiczny to zapytaj się swoich dziadków jak oni to widzą czy dostrzegają tę różnice i jakie to ma znaczenie, jak oni się czują w tym świecie w tych realiach. Zakładam że będą widzieć różnicę i to bardzo wyraźną i to co dla nich jest normą dla innych jest ogromnym przeskokiem wciągu kilkudziesięciu lat dokonały się takie zmiany takie przyśpieszenia których czasami nie jest się w stanie ogarnąć i mogą się z tym źle czuć kiedyś było więcej czasu dla rozmów bezpośrednich takich spotkań twarzą w twarz teraz mamy media społecznościowe to zupełnie inaczej wygląda.

Możesz sobie postawić wyzwanie żeby przynajmniej poznać kogoś ale osobiście kogoś nowego osobiście porozmawiać z nim twarzą w twarz. Wiem to może być niewygodne narażasz się na konfrontacje na czyjś opór ale postaw sobie takie wezwanie i sprawdź jak to jest nie przez media społecznościowe gdzie ktoś albo Ci od kliknie że Cie zaprasza do grona znajomych albo nie tutaj będziesz miał odpowiedz od razu. Ciekawa jestem jak się będziesz z tym czuć, ja nie ukrywam też poznaje ludzi przez facebook-a ale dla mnie dużo większą wartość wnosi poznawanie ludzi w sposób bezpośredni i osobisty gdy mogę od razu porozmawiać, usłyszeć jego głos, porozmawiać, zobaczyć mimikę, jak reaguje na to co ja mówię dla mnie to jest bardzo istotne i to też nie jest tak że czasami nie masz czasu z kimś porozmawiać nawiązać znajomości w realu, szybciej jest przecież przez facebook-a i tez nie ma w tym nic złego jeżeli  zachowasz w tym równowagę jeżeli otworzysz się na te bezpośrednie znajomości to myślę że to będzie taka zdrowa równowaga. Pozwól sobie czasami na takie szaleństwo i wyjdź z tej strefy komfortu, wyjdź z tego ekranu, telefonu, poderwij głowę z  nad telefonu i sprawdź ile osób w oku Ciebie ciekawych z którymi warto nawiązać znajomość, potem oczywiście możesz przenieść ją do facebook-a ale zaryzykuj sprawdź jak to jest.

Daj sobie czas na leniuchowanie

Kolejną rzeczą z którą chce z Tobą porozmawiać to jest bardzo przyjemne połączenie tylko nie wiem czy je stosujesz chodzi tutaj o leniuchowanie. Czy umiesz leniuchować czy umiesz sobie pozwolić na taki czas nic nie robienia ale w takim sensie aktywności, bo ja chce Cie zachęcić to leniuchowania ale takiego aktywnego przez Twój rozwój, często nic nie robiąc pojawia się dużo więcej kreatywnych pomysłów niż wtedy gdy nastawiasz się że musisz coś wymyślić pozwól sobie na takie wyciszenie na taki spokój a być może zobaczysz jak dużo wspaniałych pomysłów kreuje się w Twojej głowie. Mózg tak naprawdę nie lubi lenistwa on jest stworzony do myślenia, do działania, do wymyślania nowych pomysłów, więc jeżeli dasz mu przestrzeń do myślenia to być może dużo ciekawych, nowych rzeczy może być w twojej głowie, nie będziesz działać schematycznie ale mózg podsunie Ci nowe pomysły. To taka kolejna prośba do Ciebie pozwól sobie na lenistwo, nie mówię o lenistwie przez cały dzień ale 10, 15 minut kilka razy w tygodniu sprawdź czy coś się pojawi czy coś się zmieni w Twojej głowie ja myślę ze warto sobie pozwolić na takie chwilę wyciszenia. Dajesz odpocząć swojemu ciału i swojej głowie dajesz szansę na kreatywność.

Medytacja jako sposób na wyciszenie

To co jeszcze może wspomóc te powiedzmy chwilę lenistwa  to medytacja.Ja od pewnego czasu medytuje, medytacja to tak naprawdę trening koncentracji, trening uważności, tak jak Ty idziesz na siłownię trenować swoje ciało to w medytacji ćwiczysz swój umysł i medytacja ma na celu oderwać Cię choć na chwilę tego co się dzieje dookoła od tej gonitwy myśli w ciągu dnia. Tak jak powiedziałam wcześniej mózg jest nastawiony na myślenie to jego działanie,na przykład przeanalizuj swój dzień pracy, nie wiem gdzie pracujesz ale załóżmy że jest to praca biurowa idziesz do pracy na osiem godzin, pracujesz umysłowo i czy nie jest tak że wychodząc z tej pracy po tych ośmiu godzinach czujesz się nawet fizycznie zmęczony czy nie jest tak? Przez te osiem godzin siedziałeś przy biurku miałeś różne spotkania, wymyślałeś jakieś różne projekty, zadania, pracował Twój umysł ale po Twojej pracy całe ciało jest zmęczone. Czy zastanawiałeś się z czego to wynika? To co Cię aż tak zmęczyło że odczuwasz ten ból fizyczny? No właśnie zmęczył Cię wysiłek umysłowy, pęd myśli, gonitwa, działanie. I być może masz tak jak ja wcześniej że medytacja kojarzy Ci się z jakąś praktyką religii ale tak na prawdę, są oczywiście religie w których jest to forma praktyki natomiast to co chce Ci zaproponować jest treningiem Twojego umysłu  jest nastawione na trening Twojej koncentracji i podniesienie Twojej koncentracji uwagi.

Wcześniej w ogóle by mi nie przyszło do głowy że medytacja jest czymś korzystnym dla mnie, dla mojego umysłu i zaczynając medytacje pierwsze takie podejście do medytacji wcale nie są łatwe bo wtedy dopiero zauważasz jak naprawdę dużo myśli jest w Twojej głowie, jedna myśl goni kolejną i wręcz nawet nie wiesz na czym masz się skupić. Jest to ciągła gonitwa natłok Twoich myśli, naprawdę jest to męczące, jeżeli pozwolisz sobie to dostrzec to ten natłok myśli który każdy chce się przebić z której każda walczy o Twoją uwagę jest naprawdę trudno. A jeżeli dołożysz do tego że oprócz swoich myśli które walczą o Twoją uwagę są jeszcze jedne media, witryny sklepowe, wszystkie jakieś dźwięki które też walczą o Twoją uwagę to zobacz jak Ty musisz być zmęczony, tyle bodźców od zewnątrz, wewnątrz i mózg naprawdę może być zmęczony i oddziałuj na całe ciało które jest fizycznie zmęczone. Wracając teraz do samej medytacji tak jak powiedziałam nie jest to łatwe ale z każdą kolejną próbą jest coraz łatwiej. Coraz łatwiej się wyciszyć, coraz łatwiej skupić się na oddechu, bo takim ułatwieniem w medytacji jest skupienie na swoim oddechu, koncentracja na oddechu. Pozwala to odsunąć myśli które cały czas napływają to nie jest tak że ja w tym momencie nie dostrzegam jakichś myśli które do mnie napływają oczywiście że one są. Tylko też medytacja polega na tym aby móc je dostrzec ale bez skupiania się, bez oceniania jeśli pojawiają się bardzo bardzo męczące myśli wtedy warto skupiać się na oddechu i medytacja to co jest dobre dla mnie w medytacji to jest to że tak naprawdę możesz ją wykonywać o każdej porze dnia w domu lub każdym inny miejscu no może poza samochodem tego proszę Cie nie rób, ale siedząc w pracy kiedy masz te 5, 10 minut możesz poświęcić go na ten trening uważności , koncentracji pozwolić sobie na to żeby odsunąć chwile od siebie te myśli skupić się na oddechu i po jakiś czasie zobaczysz różnicę że łatwiej jest Ci się skupić, więcej pomysłów przychodzi Ci do głowy, umiesz się szybciej wyciszyć, mniej rzeczy Cię denerwuje. Dlatego ważne jest w pracy żeby się od razu nie nakręcać umieć w sobie znaleźć to wyciszenie. Tę medytacje możesz potraktować jako inwestycje w swój spokój, swój rozwój, poprawę medytacji. Ja widzę znaczącą różnicę w podejściu do tego co mnie otacza, do wykonywanych zadań odkąd medytuje i nie za każdym razem jest to udana medytacja czyli udaje mi się odsunąć od siebie wszystkie myśli ale podobno lepiej jest medytować kiepsko, medytować bez tak dużej skuteczności ale po prostu medytować to będzie miało bardzo duże znaczenie dla Twojego umysłu bo właśnie poprzez te zmiany w taki sposób Ci podziękuje bo robisz to dla jego dobra.

 

Tak na koniec zastanów się czy 5,10 minut dziennie, nawet nie codziennie kilka razy w tygodniu czy warto poświęcić po to żeby więcej pomysłów pojawiało się w Twojej głowie abyś szybciej mógł się skupić  na czymś, szybciej wykonał zadanie i w perspektywie dłuższej chwili rzeczywiście miał więcej czasu dla siebie. Medytacja naprawdę pozwala być Ci tu i teraz a w tym świecie ciągłej gonitwy tego tak naprawdę najbardziej nam brakuje. Mi do tej pory bardzo tego brakowało a medytacja stopniowo uczy mnie być tu i teraz, dostrzegać te małe chwile szczęścia o których ostatnio Ci mówiłam, poprawia moją koncentracje, uważność i przede wszystkim mnie uspokaja i zwalnia, tak w medytacji czas zwalnia. Zachęcam Cię jeszcze raz do medytacji . Cześć.

Kategorie: Blog

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
YouTube
LinkedIn
Instagram